Śmierć André Greena była ogromną stratą dla psychoanalizy. Był niezrównanym myślicielem oraz płodnym autorem w obrębie naszej dziedziny. Namiętność, zawarta w jego koncepcjach, inspirowała innych kolegów, którzy znali go jako analityka, superwizora czy nauczyciela. Inspirowała również tych, którzy znali go z wykładów oraz artykułów (…).
Głos Greena był wiodącym głosem w psychoanalizie francuskiej, brzmiał najczyściej w miejscu spotkania prac Lacana, Klein, Winnicotta oraz Biona z płodnymi refleksjami Freuda, co – jak nam nieustannie przypomina Green – wciąż powinno być przez nas w pełni doceniane i rozwijane.
Zbiór esejów zawartych książce „Wracając do André Greena” stanowi zarówno próbę odniesienia się do jego koncepcji, jak i jest uznaniem wysiłku, który wkładał w poszerzanie teorii i techniki analitycznej w odniesieniu do pacjentów, których trudności leżą poza spektrum zaburzeń neurotycznych, którym psychoanaliza była pierwotnie dedykowana.
(…) Nikt ze współczesnych autorów nie włada piórem tak sprawnie jak Green i nie dorównuje jego zdolnościom pogłębiania naszego rozumienia dynamiki zachodzącej między obecnością a nieobecnością wraz z jej centralną rolą w procesie wyłaniania się psychiki. Ożywiając freudowską teorię reprezentacji, tchnął on ponownie życie w metapsychologię, sprawiając, że stała się teorią kliniczną. Przyjmując, iż Freud położył fundamenty pod naszą pracę, jednocześnie możemy stwierdzić, że to Green, sprawnie łącząc i poszerzając nie tylko koncepcje Freuda, lecz również Biona, Winnicotta oraz swoich francuskich poprzedników, na czele z Lacanem (…), pomógł nam osiągnąć nowe wymiary jej rozumienia.
Green był wyrazicielem słynnego francuskiego nawoływania: „Powróćmy do Freuda!” (…). Uważa on, że popędy pełnią osiową rolę zarówno w konstytuowaniu znaczenia, pod względem możliwości doświadczania witalności w życiu oraz jego sensu, jak i w trakcie tworzenia, wzmacniania oraz wyłaniania się procesów psychicznych. Sposób, w jaki rozumiał oraz tworzył koncepcję negatywnej halucynacji, pracy negatywnego, negatywnego narcyzmu, dezobiektualizacji, psychicznych pustek, jednocześnie odnosząc te zjawiska do koncepcji popędu śmierci, umożliwił nam stworzenie niezwykle płodnych ram do rozumienia pacjentów z pogranicza oraz innych „przypadków granicznych” (…), których funkcjonowanie wykracza „poza zasadę przyjemności.”
(…) W momencie, kiedy jako czytelnicy przywykniemy do terminologii, jaką Green się posługuje, oraz do jego stylu, odkryjemy, jak bardzo te koncepcje są przystępne i jak bardzo prowokują nas do myślenia. Zauważymy ich oryginalność i pochodzenie z naszej codziennej praktyki.
Powyższy fragment pochodzi ze Wstępu Howarda B. Levine’a do książki „Wracając do André Greena. Reprezentacja i praca negatywnego”