Susan Pacey pokazuje, że w terapii par dotyk może stać się czymś więcej niż ćwiczeniem. Może otworzyć dostęp do ucieleśnionych wspomnień, lęków i stanów emocjonalnych, które długo pozostawały poza świadomością — a jednak wpływały na bliskość, seksualność i relację między partnerami.
W tym sensie praca z ciałem nie zastępuje rozmowy, ale może stać się drogą do tego, co dopiero później będzie można nazwać, zrozumieć i opracować.
„W trakcie wzajemnego dotyku, praktykowanego przez pary w domowym zaciszu, wiele niezrozumiałych dotąd doświadczeń cielesnych, które wyrażały nieuświadomione stany wewnętrzne pacjentów, może zostać przeżytych i zrozumianych. Jak ujęła to jedna z psychoterapeutek „Terapeutka wychwyci całą masę rzeczy, które nigdy by nie wyszły na jaw, gdybyśmy tylko rozmawiali”.
W każdej terapii opartej na rozmowie wczesne doświadczenia emocjonalne muszą być symbolizowane i ubrane w słowa, by mogły stać się przedmiotem refleksji i opracowania. W klasycznej sesji terapeutycznej para może wypowiedzieć jednocześnie tylko jedną myśl, tymczasem ćwiczenia dotykowe umożliwiają ujęcie i symbolizację całej palety przeżyć afektywnych naraz.
Warto także zauważyć, że w psychoanalizie faza prewerbalna życia uznawana jest za kluczową dla rozwoju seksualności, choć zaburzenia seksualne mogą mieć źródło również w traumatycznych wydarzeniach z późniejszego dzieciństwa lub adolescencji. Zjawisko to opiera się na założeniu, że ciało może przechowywać równocześnie zarówno wyparte, jak i niewyparte stany afektywne.
Zjawisko to opiera się na założeniu, że ciało może przechowywać równocześnie zarówno wyparte, jak i niewyparte stany afektywne. Przykładem może być sytuacja, w której jedna z terapeutek rozumiała utratę pożądania seksualnego u swojej pacjentki jako objaw związany z wypartym wspomnieniem bolesnego rozstania jej rodziców. Wspomnienie to uaktywniło się właśnie w trakcie ćwiczeń dotykowych między partnerami. Terapeutka powiedziała:
„Jej ojciec opuścił matkę… i to było jej najwcześniejsze wspomnienie”.
Interpretując to zdarzenie, uznała, że w trakcie ćwiczeń uruchomiło się u kobiety silne przeniesienie ojcowskie i przytłaczający lęk separacyjny, który po uświadomieniu mógł zostać przepracowany w terapii”
Więcej o tym, jak ciało, pamięć i nieświadome doświadczenia splatają się w pracy terapeutycznej z parami znajdziecie w książce Susan Pacey „Zmysłowość i seksualność w terapii par”
Fot.: Serhii Kindrat on Unsplash.